Ładowanie…
Ładowanie…
“Uciekł z Rzymu za zabójstwo, trafił na Maltę i namalował arcydzieło. Potem znowu się pobił i go wyrzucili. Gotowy scenariusz na serial.”
Gdyby dziś żył, Caravaggio byłby gwiazdą reality show. Uciekł z Rzymu ze wyrokiem śmierci (zabił człowieka w bójce — według różnych źródeł o tenisa, pieniądze lub honor). Zakon Maltański potrzebował prestiżowego malarza. Caravaggio potrzebował protekcji. Układ się zawarł.
Malta przyjęła go, pasowała na rycerza, a on namalował arcydzieło. A potem — znowu wszczął bójkę, trafił do lochu, uciekł na Sycylię i oficjalnie wyrzucono go z Zakonu jako "członka zgniłego i śmierdzącego". Serio — takie słowa użyto w kronikach.
Wchodzisz do Oratorium Ko-katedry św. Jana w Valletcie i robi się cicho. Na ścianie wisi gigantyczne płótno — ponad 5 metrów szerokości. To największy obraz, jaki Caravaggio kiedykolwiek namalował.
Scena rozgrywa się w mroku. Kat trzyma głowę Jana, sługa podaje miskę, kobieta zakrywa twarz dłonią. Dramat bez teatralności. Realizm, który boli.
W tej samej sali, znacznie skromniejszy. Stary, skupiony mężczyzna przy stole z czaszką i piórem. To Caravaggio w trybie spokojniejszym — ale ta sama mistrzostwo światła i cienia.
Planuj wyjazd na Maltę i Gozo
3000+ sprawdzonych ofert noclegów, wycieczek, aktywności i pojazdów.