Ładowanie…
Ładowanie…
“Przez 300 lat Rycerze budowali mury, bastiony i forty. Bali się Turków, piratów i Francuzów. Dziś mamy najpiękniejsze plenery w Europie.”

Malta była kiedyś najbardziej ufortyfikowanym miejscem na Ziemi. Przez trzy stulecia Rycerze Maltańscy nie przestawali budować — mury, bastiony, forty, wieże sygnalizacyjne. Bali się Osmanów, piratów, Francuzów... właściwie każdego. Wynik ich paranoi to jedne z najpiękniejszych plenerów fotograficznych w Europie.
Spacerując wzdłuż obwodu Valletty, masz Grand Harbour po prawej i Marsamxett po lewej. Zobaczysz Fort St. Elmo (broniący wejścia do obu portów), Fort Ricasoli (gdzie kręcono fragmenty "Gladiatora") i panoramę całego Trójmiasta. Wiatr może być brutalny — to znak, że jesteś we właściwym miejscu.
Fosa otaczająca Mdinę jest dziś parkiem z ławkami i drzewkami. Spacer dokoła murów zajmuje ok. 20 minut i daje widoki na Rabatem i równiny do morza. Po jasnym dniu widoczna jest nawet Etna na Sycylii.
Brytyjczycy zbudowali go w XIX w. żeby oddzielić strategicznie ważną północ od reszty wyspy. Ciągnie się przez 12 km. Najlepszy odcinek: od Gharghur do Bingemma — widoki na całą północną Maltę i Gozo w oddali.
Tutaj, dosłownie w tym forcie, rozegrał się finał Wielkiego Oblężenia w 1565 roku. Ostatni Rycerze zginęli walcząc do ostatka. Dziś mieści muzeum War Museum. Wstęp ok. €10.
Wiele maltańskich fortyfikacji ma "łamane" lub ukośne mury — to nie przypadek. Kule armatnie ześlizgiwały się po skośnych ścianach zamiast wbijać bezpośrednio. Inżynierska odpowiedź na balistykę XVI w.
Planuj wyjazd na Maltę i Gozo
3000+ sprawdzonych ofert noclegów, wycieczek, aktywności i pojazdów.